22 stycznia - 27 lutego 2016

Jakub Czyszczoń [is the room full of smoke?]

Spytany jakiś czas temu o jego prace, Jakub odpowiedział: „Chciałbym, aby te obrazy przywodziły na myśl stojące za nimi zdarzenie, które trudno jednoznacznie określić”. Niemożliwe wydaje się wskazanie co w pracach Czyszczonia jest ujawniane a co maskowane, być może oznacza to, iż one same nie odpowiadają na żadne pytanie, są natomiast efektem poszukiwań. W tych poszukiwaniach, podobnie jak w pracy pamięci, kierunek myśli nie jest zdefiniowany i mało ma wspólnego z matematycznym dowodzeniem, więcej z organizowaniem elementów. I warstw.

Warstwowość to zasadnicza cecha obrazów Czyszczonia. Płótna różnego gatunku, amorficzne detale, papier, kurz, skrawki gazet lub liście zostają sprasowane w prostokątną kompozycję. Namnożenie warstw podpowiada też głębię – elementy obrazu przenikają się i jednocześnie przyciągają widza bliżej. Jakub mówi często o tak pomyślanej redukcji – o skróceniu dystansu między dziełem a odbiorcą w fizycznym sensie. Miękka bawełna wzięta z podkoszulek i prześcieradeł wprowadza subtelne skojarzenie z ciałem, jego temperturą i zachęca do zbliżenia.

Czyszczoń przedkłada takie doświadczenie nad słowa, dlatego treści na jego obrazach zostają zatarte a tekst (najczęściej drukowany) rozmywa się w plamy tuszu. Jednak ewidentnie obcujemy ze śladami, a zatem z przemijaniem. Nostalgiczny nastrój, który jak dym spowija najnowszą wystawę Jakuba, wynika z niejasnego poczucia obecności. Is the room full of smoke? – pyta w tytule wystawy. Powodem mógł być drobny kuchenny pożar, albo po prostu wieczorne spotkanie kilku osób. Nie ma dymu bez ludzi.

  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń
  • Jakub Czyszczoń