9 – 31 maja 2009

Mateusz Sadowski: Pożar

Na wystawę Pożar składają się obrazy niedopowiedzianej, podszytej ironią seksualności. Charakterystyczne w twórczości Sadowskiego jest napięcie między doświadczeniem sensualnym a intelektualną konstrukcją; trudno jednoznacznie określić czy Mateusz jest artystą „gorącym”, czy „chłodnym”. Z pewnością jest bardzo skoncentrowany i otwarty na podszepty intuicji. Jego prace wideo, rysunki i obiekty cechuje magnetyzm, prostota, zwięzłość i dowcip.

Sadowski często odwołuje się do krajobrazu przyrodniczego i wywodzi z niego swoją poetykę. Las jako prosta metafora, obszar dzikości, w którym racjonalność zostaje zawieszona, i obecny w nim jak obcy element, błądzący samotny człowiek to powtarzający się motyw różnych prac. Sadowski penetruje las jako obszar archetypiczny, odwiedza go we śnie, przekształca obrazy natury w mentalny kod, tworząc własne kontemplacyjne intensywne obrazy. Ten szeroki symboliczny plan zazwyczaj kontrapunktuje codziennym zwykłym przedmiotem.
Obiekty, które Mateusz od jakiegoś czasu realizuje, są na tle dzieł wideo, zaskakująco bezpośrednie. Przy pomocy najzwyklejszych, często ”skompromitowanych” przedmiotów i materiałów (ceramika, styropian, żelatyna, zabawki), konstruuje dopracowane instalacje i rzeźby, cytując banał codzienności z satyryczną energią.

W najnowszych realizacjach zdaje się on igrać również z wcześniejszymi przedstawieniami – ciemny i groźny las jest bowiem papierowy, tajemniczy i groteskowy zarazem. Obok enigmatycznych projekcji wideo pojawia się obiekt grający z popkulturowym obrazem seksualności, która standardowo prezentowana jest w ostro-słodkiej zawiesinie. Dzikie wezwanie rozbrzmiewa z telefonu komórkowego, a porzuconą codzienność symbolizuje kuchenna huba-rzeźba.

Pożar jest dużą wieloelementową instalacją, rozbudowanym, luźnym systemem. Temat ulega rozbiciu, motywy powracają w różnych formach, widz może zarówno rekonstruować całość, jak i podążać za wewnętrzną logiką poszczególnych prac. Sadowski zdaje się celować w pobudzeniu lawiny skojarzeń, gąszcz znaków, który spiętrza, nie wymaga dedukcji, ma natomiast prowokować wyobraźnię. Poszczególne warstwy wystawy są abstrakcyjne, oniryczne, codzienne i konkretne jak ślad po ugryzieniu…

Zuzia Hadryś
Michał Lasota

  • Mateusz Sadowski / Pożar
  • Mateusz Sadowski / Pożar
  • Mateusz Sadowski / Pożar
  • Mateusz Sadowski / Pożar
  • Mateusz Sadowski / Pożar